poniedziałek, 01 styczeń 2018 00:01

Vlad Kovalchuk - Metafizyka krwi

Amen,-odpowiedział on, chowając pistolety. – Żeby przelać krew, trzeba ją mieć, szanowny panie, a u was w żyłach brud zamiast krwi.
(c) Honoriusz Balzac

Czym dla nas jest krew i dlaczego właśnie to słowo można ostatnio spotkać w przemówieniach wojskowych i politycznych? Ktoś spekuluje na krwi poległych, ktoś nią płaci, a u kogoś ręce po łokcie we krwi. Dla każdej żywej istoty krew jest podstawą życia i jednocześnie jego końcem, kiedy ją straci.
Jeszcze ze starożytnych czasów, krew jest symbolem oczyszczenia i metafizycznej jedności martwych, żywych i nieurodzonych.
„Czym moja krew się różni od krwi innych ludzi?” Zapyta zwykły Janusz , nazywając męstwo głupią ofiarnością i przeciwstawiając materializm, bohaterstwu z idealizmem. W sensie fizycznym niczym, ale w kontekście metafizycznym jest ona jednym z rodzajów bogactwa, które posiada każdy, ale jak w przypadku każdego bogactwa, krew również każdy rozdysponowuje inaczej.
Krew – jest synonimem ofiarności i zawsze była przeznaczona dla Bogów albo tych, którzy dopiero muszą się urodzić. My odziedziczamy ją od naszych rodziców, będąc jeszcze w macierzyńskim łonie, czekając przyjścia na ten świat. Właśnie krew jest głównym symbolem przynoszenia ofiary Bogom i filozofii wojny, ale nie zawsze jej symbolizm dotyczy konkretnego człowieka.
Taras Szewczenko, którego często nazywają prorokiem narodu ukraińskiego, cały czas potępiał w swoich wierszach tchórzostwo, zdradę i bratobójstwo, mówiąc, że przeklęcie padnie na każdego, kto przeleje braterską krew, ale jednocześnie wzywa aby zapomnieć o litości w stosunku do zdrajców i odwiecznych wrogów narodu ukraińskiego.
„Gdzie uniesie z Ukrainy
Do sinego morza
Wrażą krew... dopiero wtedy
I łany, i wzgórza .
Wszystko rzucę i ulecę
Do samego Boga,
Aby modlić się... aż dotąd
Ja nie uznam Boga.”

Te wersy odzwierciedlają symbol oczyszczenia, symbol tego, że zemścić się za hańbę można tylko wtedy, kiedy ziemia przyjmie ofiarę krwi, jeżeli tego nie było, to dusze zmarłych nie będą miały spokoju. Przelana krew bohatera symbolizuje odwagę, pogardę dla strachu i śmierci, przelana krew wroga jest symbolem oczyszczenia narodu i państwa ze zgnilizny zdrady, tchórzostwa, oportunizmu i niewolniczych łez.

W „Testamencie” Szewczenko wzywa naród by nie płakać jako niewolnicy nad grobami pomordowanych, a pochować zmarłych i porwać kajdany, które symbolizują słabość, hańbę niewoli, zdeptany honor i wreszcie napełnić wody morza krwią wrogów.

Dzisiaj, kiedy zbliża się rocznica śmierci Niebiańskiej Sotni, pomordowanej na ulicach Kijowa w czasie Rewolucji Godności, my z dumą możemy powiedzieć, że ich czyn nie został zapomniany i na symbolizmie ich śmierci od pocisków snajperów wyrosło nowe pokolenie tych, którzy napełnią wody Morza Azowskiego krwią wrogów.

„Kiedy ja polegnę, moje ciało zjedzą lisy, żeby nakarmić mlekiem swoje dzieci, moją krew wypije ziemia mojej Ojczyzny, żeby na niej wyrosła trawa dla konia tego, kto przyjdzie na ma moje miejsce i nic pod słońcem się nie zmieni”, - mówi Jurij Gorlis – Gorski, kolejny raz potwierdzając krótkotrwałość życia i jego reinkarnację w nowej materii. Ciało jest materią, mogą je zniszczyć wilgocią więzień albo torturowaniem, ale idea w imieniu której została przelana krew żyje, inspirując na walkę następne pokolenia.  
Krew jest darem Bogów, który symbolizuje  bogactwo, którym jest obdarzony każdy, ale w świecie wszechobecnego materializmu to jest bogactwo, które dzieli ludzi na hojnych i skąpych. Ktoś codziennie niszczy ją alkoholem, paleniem i narkotykami, przekazując swoim dzieciom słabe geny, a czasami najniższe cechy, które niszczą cały naród zarówno fizycznie, jak i metafizycznie.
Krew w czasach kryzysu moralnego dzieli ludzi na tych, którzy martwią się tylko o swoje dobro i nie chcą nim dzielić się z innymi i tych, którzy nim hojnie się dzielą, żeby ocalić żywych i swoją śmiercią dać szansę nieurodzonym. To jest metafizyczna waluta, którą oceniają wartość wiecznych zasad godności, wolności i niepodległości.
Dobrowolna ofiara krwi – wielki czyn, danina wyższym siłom, która daje szansę na boży pojedynek, stawką w którym jest życie. Ci, którzy nie zawahali się zapłacić taką cenę zawsze byli najbardziej szanowanymi ludźmi, bo swoim czynem wywalczali prawo narodu do życia i jego miejsce w świecie odwiecznej walki.
Koloru krwi nie da się zapomnieć. Jasno-czerwoną krew Bogom widać lepiej, niż bezbarwne łzy świętych i czernidła mędrców. Ci, którzy zapłacili krwią za prawo do życia dla innych, nakładają na nich odpowiedzialność, by walczyć bez względu na okoliczności, żeby wywalczyć szansę na lepsze życie dla następnych pokoleń.
Historia nie pisze się czernidłem, a krwią tych, którzy ceną swego życia w tym świecie ocalają życie żywych i dają szansę nieurodzonym.