Rok 2017 pod względem wydawniczym należy zaliczyć do udanych, a jedną z najbardziej szumnie zapowiadanych pozycji był trzeci w dorobku album jednego z głównych i aktywnych przedstawicieli nurtu NSHC - Moshpit, który ukazał się w grudniu pod tytułem "An Eternal Torch Can Light A Million" wydany znów w barwach niemieckiej wytwórni OPOS Records. Jakby tego było mało, to jeszcze w tym samym roku Loyalty Records postanowiło wypuścić na rynek ponownie CD nieistniejącej już węgierskiej grupy Voice Of Justice - "Eruption Of Hate", który pierwotnie ujrzał światło dzienne 9 lat temu, więc jest to nie lada gratka dla fanów twórczości wokalisty Koppany Pap.

Dwa lata przyszło nam czekać na nowy album Legitime Violence. Jak sami muzycy podkreślają - nie śpieszą się, są bardzo krytyczni wobec swojej twórczości i tak jak w przypadku poprzednich płyt, na długo przed premierą kolejnego krążka wypuszczali w sieć promo w postaci jakiegoś klipu (w tym przypadku do zeszłorocznego "Still Rock'N'Roll"). Poza tym należy dodać, że członkowie zespołu na co dzień zajmują się różnymi rzeczami, mają swoje obowiązki, także nie wszystko idzie w parze, tak jak można byłoby to sobie wymarzyć (wokalista Raf pracuje w fabryce i trenuje MMA, podobnie jak Ben, który poza pracą w fabryce uczy też muzyki...)

Jarowoj Mazowszanin

Mitologia Słowiańska, Warszawa 2017

Europa jak i świat znajdują się niewątpliwie w okresie przełomowym pod wieloma względami. Szybkość przemian ideologicznych, społecznych, politycznych, technologicznych i gospodarczych powoduje, że rzeczywistość zmienia się na naszych oczach w tempie wręcz rewolucyjnym. Nie omija to także szerokiego spektrum zagadnień związanych z religią i religijnością. Z pewnością głównym nurtem rozwoju tego zagadnienia jest postępująca laicyzacja, ateizacja i świeckość obecna w przestrzeni publicznej. W Europie wyrazem tego jest powszechne na zachodzie i powoli rozwijające się na wschodzie odejście od religii chrześcijańskich. Z drugiej jednak strony w sferze religii od kilkunastu lat widoczny jest w Polsce nawrót do religii rodzimowierczej.

Najnowszy numer kwartalnika „Polityka Narodowa”, na jesień 2017 roku, poświęcony jest szeroko rozumianej tematyce związanej z Chińską Republiką Ludową. Faktem jest, iż to oprócz Stanów Zjednoczonych Ameryki oraz Federacji Rosyjskiej bardzo silne i liczące się supermocarstwo. Kraj, który powraca do potęgi i stopniowo rozdaje karty w geopolityce. Tematyka chińska w ujęciu „Polityki Narodowej” z pewnością będzie bardzo ważnym głosem w dyskusji nad tym, jaki kurs wobec tego państwa powinna obrać Polska i jakie kroki w tę stronę już są czynione przez Warszawę. Warto tym zagadnieniem się zainteresować m.in. w kontekście popularnej koncepcji Nowego Jedwabnego Szlaku (którym to zagadnieniem zajmuje się m.in. Jacek Bartosiak). Redakcja tego pisma cztery lata wcześniej podejmowała się na swoich łamach studiów nad rosnącymi w siłę krajami Azji (temat numeru 13 brzmiał „Azjatyckie przebudzenie” i w jego ramach zajmowano się m.in. polityką zagraniczną Islamskiej Republiki Iranu, syntezą islamu z nacjonalizmem w wykonaniu Ali Szariatiego, tureckim nacjonalizmem, Azją Centralną, mniejszością wietnamską w Polsce czy Chinami), stąd warto zainteresować się wyżej podanymi numerami tego kwartalnika.

poniedziałek, 30 październik 2017 21:12

Kacper Sikora - "Obłęd – Podróż poprzez Obłęd (2016)"

To już 6 lat od kiedy powstał w 2011 roku polski zespół Obłęd. Rok temu zespół wydał kolejny, bo już 5 album zatytułowany Podróż poprzez Obłęd. Zespół przez sześć lat grania na polskiej scenie muzyki tożsamościowej, konsekwentnie zbudował sobie opinię ,,najlepszego zespołu” od czasów Konkwisty 88 oraz Honoru. Grając koncerty zarówno w Polsce jak i wiele zagranicą.

Są tematy i zagadnienia które dla nas nacjonalistów są szczególnie bliskie i ważne. Te którymi interesujemy się i fascynujemy nie tylko ze względów praktycznych, ideologicznych, ale także przez stosunek emocjonalny, jaki nas z nimi łączy. Narodowe Siły Zbrojne i ich walka z dwoma okupantami z pewnością należą do kilku takich tematów, które są nam najbliższe. Na pewno cieszy popularyzacja NSZ, zwłaszcza w kontekście walki z komunistycznym reżimem, jaką obserwujemy od ostatnich mniej więcej 7 lat. Coraz większa liczba publikacji, artykułów, wydawnictw źródłowych, wreszcie filmów kinowych i seriali telewizyjnych – to wszystko pokłosie popularyzacji tego tematu w szerokich kręgach społeczeństwa. Historia tematem NSZ zajmuje się od dawna, podejmowali go jeszcze emigracyjni historycy i publicyści. Po 1989 roku tematyka ta mogła być badana także w Polsce, a jej wyniki publikowane legalnie. Mimo to jednak, choć minęło 28 lat, do dnia dzisiejszego nie doczekaliśmy się całościowej, kompleksowej i stricte naukowej monografii dotyczącej historii Narodowych Sił Zbrojnych i ich walki. Przyczyn tego jest wiele – problem z dostępem do źródeł, słaba znajomość tematu w społeczeństwie (przynajmniej do pewnego momentu), także polityczne obciążenie związane z problematyką narodowych organizacji zbrojnych w czasie ostatniej wojny światowej. Zostało napisanych oczywiście, tak na emigracji jak i w kraju, kilka prac o charakterze popularyzatorskim czy publicystyczno-wspomnieniowym, jednak nie obejmowały całości tematyki, jak i nie spełniały wszystkich wymogów naukowych.

Do momentu, w którym zapoznałem się z twórczością Daniela Friberga, uważałem współczesną Szwecję za nic innego jak tylko kumulację wszystkiego, co najgorsze we współczesnej Europie. Oczywiście każdy szanujący się nacjonalista słyszał zapewne o jakiś tam Nordyckich Młodzieżach czy innych Nordyckich Ruchach Oporu albo o czyniących więcej medialnego szumu niż faktycznie działających Żołnierzach Odyna. Są to jednak, zdawałoby się, jedynie wyjątki potwierdzające regułę. O tytuł najbardziej liberalnego państwa świata mogłaby rywalizować ewentualnie Kanada, jednak nie jest celem tekstu wyłonienie zwycięzcy tych zapasów w szambie. Chciałbym za to, pozostając w stanie zaskoczenia tym, że to właśnie Szwecja posiada jedno z najbardziej aktywnych środowisk Nowej Prawicy w Europie, przyjrzeć się publikacji, która niejednemu człowiekowi Europy przywróci wiarę w zwycięstwo sił tradycji nad siłami chaosu. Zapraszam do lektury recenzji ,,Powrotu Prawdziwej Prawicy” wydanego przez wydawnictwo Capital.

środa, 26 kwiecień 2017 19:48

Adam Busse - Recenzja pisma „Resist”

Numer pisma „Resist” z października 2016 roku wita nas na okładce dynamiczną fotografią przedstawiającą starcie Czarnego Bloku z uzbrojoną w tarcze i pałki policją na ulicach europejskiego miasta. To znakomicie oddaje rewolucyjny charakter czasopisma. Czasopisma związanego z antykapitalistyczną, nieformalną siecią AKN/ACN (Anti - Capitalist Network), działającą od kilku lat w Europie Zachodniej. Czasopisma stającego w obronie tych, którym dzieje się krzywda – robotników, pracowników najemnych, ludzi wykluczonych społecznie. Czasopisma niosącego płomień walki z globalnym kapitalizmem.

Żywot to dziw niepojęty, bo wciąż niszczeje i szczerbi się, a jednak trwa niezłomnie jak most na Drinie

 

Ivo Andrić to jugosłowiański noblista, powieściopisarz, pochodzący z chorwackiej rodziny, uznający siebie za Serba. Urodzony w Wiszegradzie nad Driną (obecnie Bośnia i Hercegowina -Republika Serbska) w 1892 roku . Studiował w Zagrzebiu, Krakowie oraz Grazu. Przed pierwszą wojną światową zaangażował się w działalność niepodległościową w grupie Młoda Bośnia (Mlada Bosna) powiązanej ze słynną organizacją Czarna Ręka. Po zamachu na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda w Sarajewie w 1914 roku był internowany przez 3 lata. Następnie poświęcił się działalności literackiej. W 1924 roku uzyskał tytuł doktorski broniąc pracę pod tytułem Rozwój życia duchowego Bośni w czasach panowania tureckiego. W latach późniejszych pełnił funkcje dyplomatyczne. Okres II wojny światowej spędził w Belgradzie pozostając neutralnym wobec władz. W tym okresie napisał swoje najważniejsze powieści m.in. Most na Drinie, Panna oraz Konsulowie i ich cesarskie mości. Po wojnie został posłem do jugosłowiańskiego parlamentu oraz pełnił rolę przewodniczącego związku pisarzy. 26 X 1961 roku otrzymał nagrodę Nobla w dziedzinie literatury za całokształt twórczości. Wyprzedził m.in. J.R.R. Tolkiena. Zmarł w 1975 roku.

Na ekranach polskich kin w końcu doczekaliśmy się wartościowego filmu o Żołnierzach Wyklętych. Produkcja faktycznie została ukończona 6 lat temu, jednakże pojawiło się wiele problemów w trakcie tworzenia filmu oraz związanych z produkcją - blokowano dokończenie obrazu przez zmieniony zarząd TVP i to dzięki społecznej zbiórce środków (w której aktywny udział brali narodowcy) udało się zakończyć postprodukcję i pokazać ostateczne dzieło polskiej widowni.

Przed jego wyświetleniem w polskich kinach wyświetlano zwiastuny: „Bóg nie umarł 2”, „Cuda z Nieba”, czyli zachodnich filmów o wartościach chrześcijańskich i „Smoleńsk”, co w dobie obecnej sytuacji politycznej mogło sprawiać złudne wrażenie, że „dobra zmiana” dotarła także do kin, co przy zalewie produkcji promujących neo-lewicowe, czy liberalne wartości jest jak najbardziej pozytywne.

 

Fabuła filmu opiera się luźno na rzeczywistych losach żołnierza NSZ i NZW Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja”, oraz towarzyszy broni operujących w okolicach Ciechanowa po rozpoczęciu się czerwonej okupacji w Polsce. Obserwujemy bohaterów od rozproszenia się oddziałów podziemia po wkroczeniu Sowietów, przez powtórny powrót do lasu pod wpływem okrucieństwa czerwonych, a po sformowanie Pogotowia Akcji Specjalnej NZW oddziału, którego dowódcą został "Rój".

Strona 1 z 2